Przejdź do głównej zawartości

Podsumowanie miesiąca 7/17

Czerwiec był dosyć aktywny, zwłaszcza pod względem startów w zawodach. Możecie o tym poczytać tutaj. Trochę mnie te wyścigi zmęczyły. Na szczęście zbliżało się kilka dni urlopu, w czasie którego postawiłem na regenerację i spędzenie czasu z bliskimi.

Tydzień #1 (02.07 - 08.07)

Niedziela
Rozpocząłem treningowym półmaratonem ze średnim tempem 4:43/km.
Wtorek
Miał być delikatny trening 10 - 14 km. Biegło mi się dobrze, nawet bardzo. Wyszedł kolejny półmaraton z tempem jak w niedzielę. Od jutra się urlopuję 😉

Urlop bez biegania 😉

Tydzień #2 (09.07 - 15.07)

Czwartek
Przez ostatnie siedem dni w sumie zrobiłem tylko 20 km, żeby całkowicie nie wypaść z rytmu. Spędziłem dużo czasu z bliskimi mi osobami i dobrze się zregenerowałem. Wracam do poważnych sesji 😊 Na treningu w sumie pokonałem ponad 24 km, gdzieś w środku robiąc cztery czterominutowe interwały w tempie 3:40/km.

Tydzień #3 (16.07 - 22.07)

Niedziela
Długie wybieganie w myśl zasady przebiegniesz 12 km to dasz radę przebiec 24 km, jakoś trzeba wrócić. Zapuściłem się daleko od domu z butelką przy pasie i wafelkiem w kieszeni (skończyły mi się żele). Nie było tak źle... przez pierwsze 12 km. Potem wiatr wiał w twarz i biegło się gorzej. Ostatecznie dociągnąłem do ponad 27 km. Zrobiłbym 30, ale skończyła mi się woda i byłem totalnie odwodniony 😐
Środa
Trzy razy broken miles czyli 1200 m w tempie około 3:50/km, przerwa i 400 m w tempie około 3:30/km. Ostatnie 400 m pocisnąłem, że mi oddechu zabrakło na końcu 😉 W sumie cały trening wyszedł 24 km.
Sobota
Bieg na 10 km w Birkesdorfie - ISOLA Rur-3-Brückenlauf 2017. Dosyć wymagająca trasa, kręta, momentami wąska. Udało mi się zapanować nad emocjami i nie szarżować od startu. Po pierwszym kilometrze byłem mniej więcej trzydziesty. Przez cały wyścig powoli piąłem się w górę. Ukończyłem na dziewiątym miejscu z czasem 38' 45".

Już blisko do mety! *

Tydzień #4 (23.07 - 29.07)

Wtorek
W niedzielę nie trenowałem, odpoczywałem po wyścigu. Wtorkowy trening był stosunkowo krótki, ale intensywny. Tylko 15 km, w tym interwały 6x400 m.
Czwartek
Nie bardzo wiedziałem jaki trening zrobić. Postawiłem na dwa trzykilometrowe powtórzenia w tempie progowym. Dopełniając biegiem wolnym do ponad 25 km. Trening killer trochę 😨 Naprawdę mnie wymęczył...

Podsumowanie

Miesięczny dystans: 301 km
Średnie tempo: 4:41/km

Plusy Minusy
  • ponad 300 km, kiedy ja to zrobiłem?
  • urlop i mała przerwa od biegania dobrze mi zrobiły - odpocząłem fizycznie i psychicznie
  • dużo wybiegań, ale mało treningów szybkościowych i uzupełniających
  • ostatni tydzień trochę na spontanie był, nie miałem planu

* Źródło zdjęcia, na którym biegnę: http://www.tv-huchem-stammeln.de/running-for-kids/Fotokiste.htm

Komentarze

Może Cię zainteresuje: